O mnie

Znajomi śmieją się, że najpierw mnie słychać, dopiero potem widać. Faktycznie – mówię dużo i głośno. Jednak staram się żeby to o czym mówię (i piszę) było ciekawe i inspirujące. Uwielbiam ludzi – poznawać, wysłuchiwać, śmiać się razem z nimi. Od dziecka moją wielką pasją są też podróże. W październiku 2014, wraz z chłopakiem Damianem, wyruszyłam w półroczną wyprawę do Azji południowo-wschodniej.

Miłość do podróży zaszczepili we mnie rodzice, którzy są najfajniejszymi rodzicami na świecie. Pierwszy paszport miałam w wieku pół roku, chociaż ponoć ledwo potrafiłam siedzieć samodzielnie (fotograf miał nie lada wyzwanie!). Całą rodziną zwiedziliśmy Polskę oraz Europę, często śpiąc w namiocie czy skromnych schroniskach, z początku jeżdżąc załadowanym po dach maluchem. To z rodzicami nie raz żeglowałam i pływałam kajakami po Mazurach, które są moim ukochanym miejscem na ziemi. Dzięki Nim wierzę w siebie i w to, że da się spełniać swoje marzenia.

Mała Kinia (Mazury, 1993)

Urodziłam się w Krakowie, od 4 roku życia mieszkałam w Katowicach i chodziłam tam do gimnazjum i liceum francuskojęzycznego. Ukończyłam komunikację wizerunkową (specjalizacja branding) na Uniwersytecie Wrocławskim. Na drugim roku studiów licencjackich dołączyłam do dwóch organizacji studenckich – Zrzeszenia Studentów Polskich oraz Klubu Podróżników BIT (obie działają przy Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu). Było to jedną z lepszych rzeczy, które przytrafiły mi się w życiu.

Because I Travel (Bryce Canyon, USA, 2013)

Od października 2014 do kwietnia 2015 roku podróżowałam ze swoim chłopakiem (5 miesięcy) oraz przyjaciółką (miesiąc) po Azji południowo-wschodniej. Wraz z Damianem odwiedziliśmy Tajlandię, Laos, Wietnam, Kambodżę, Malezję, Indonezję oraz Singapur . Pod koniec wyprawy spełniłam swoje wielkie marzenie – byłam wolontariuszką w wiosce słoni w Pai. Poza zdjęciami i relacją z naszej podróży, na blogu znajdziecie różnego rodzaju porady. Są one skierowane przede wszystkim do wspólnie podróżujących par i osób, które chcą niewielkim kosztem zwiedzać świat.

Ostatni nocleg w Panamie – po 7-miesięcznej podróży zasłużyliśmy na odrobinę luksusów!

We wrześniu 2017 roku wyruszyliśmy w kolejną kilkumiesięczną wyprawę. Zaczęliśmy od Kanady, którą przemierzyliśmy z zachodu na wschód autostopem. Następnie odwiedziliśmy Meksyk, Kubę i całą Amerykę Centralną. Wróciliśmy w kwietniu 2018 roku i nie zwolniliśmy tempa. Za nami Auto Stop Race do Włoch, rejs po Chorwacji oraz praca na Islandii (spędziliśmy tam 4,5 miesiąca).

Aktualnie mieszkamy w Katowicach, stawiamy na karierę i nasz rozwój osobisty, co bynajmniej nie oznacza, że przestaliśmy podróżować. Wręcz przeciwnie! W sierpniu 2019 byliśmy m.in. w Gruzji, jako piloci 23-osobowej wycieczki (współpracujemy z Ambasadą Podróżników – zapraszamy na wspólne wojaże!). Wróciliśmy do Grecji, Chorwacji, Kinga do Meksyku i na Sri Lankę, a Damian na Teneryfę.

W 2020 roku stanęliśmy na ślubnym kobiercu i to… dwukrotnie! Pandemia delikatnie pokrzyżowała nasze plany, ale koniec końców 20 czerwca powiedzieliśmy sobie “tak” – z widokiem na piękne jezioro Czorsztyńskie, w gronie kilkunastu najbliższych osób. Ślub kościelny i trzydniowe wesele w podróżniczym stylu odbyły się jesienią. Zarówno my, jak i nasi goście bawiliśmy się wyśmienicie!

3 października 2020 rok! Tyyyyle szczęścia!

Tuż po ślubie numer 1 wyruszyliśmy w dość nietypową podróż poślubną – przejechaliśmy ok. 450 km rowerami wzdłuż wybrzeża Bałtyku! Natomiast jesienią byliśmy na kilka dni w Turcji oraz na Fuertaventurze.

Obecnie kończymy remont mieszkania (zostały szczegóły typu balkon czy dekoracje), dużo pracujemy i stawiamy na podróże z… psiakiem! W grudniu 2020 adoptowaliśmy szczeniaczka Taco, który nie dość, że wniósł w nasze życie mnóstwo radości to w dodatku uwielbia jeździć samochodem, zdobył z nami Śnieżnik, był nad Bałtykiem, a niebawem wyruszy w swój pierwszy zagraniczny road trip!

Oprócz tematów podróżniczych piszę również o tym co interesuje mnie najbardziej – relacjach międzyludzkich, kulturze (przede wszystkim o filmie, książkach, serialach, muzyce) oraz o ważnych kwestiach dotyczących bieżących spraw. Chciałabym zaznaczyć, że blog jest zbiorem moich osobistych przemyśleń oraz doświadczeń, więc możecie się ze mną (lub innymi czytelnikami) w jakichś kwestiach nie zgadzać, mieć inne zdanie. Proszę jednak o wyrozumiałość, szacunek wobec innych osób oraz kulturę w komentarzach.

Zachęcam do śledzenia naszych przygód na FACEBOOKU, INSTAGRAMIE oraz YOUTUBIE.

Jeśli macie jakiekolwiek prośby lub pytania piszcie śmiało na: kontakt@gadulec.me 🙂