Po lewej CUC (pesos convertibles), po prawej CUP (pesos cubano)

Odwiedziliśmy Kubę przy okazji kilkumiesięcznej wyprawy po Amerykach. Dysponowaliśmy nieco (dużo?) mniejszym budżetem, niż osoby, które jadą na tę wyspę na 2-3-tygodniowe wakacje. Dzięki temu zobaczyliśmy nieco inne oblicze tego kraju i na przykład jeździliśmy lokalnym transportem czy żywiliśmy się w taniutkich restauracjach i kafejkach. Oczywiście niekiedy mieliśmy ochotę na nieco bardziej wymyślną potrawę, niż kurczak z ryżem czy pizza, a na bardzo długie trasy wybieraliśmy turystyczny autobus Viazul lub taxi collectivo. Nie byliśmy skrajnie oszczędni, ale nie szastaliśmy pieniędzmi na lewo i prawo. Mam nadzieję, że tekst „Kuba – ceny i koszty samodzielnej podróży” pomoże wielu osobom przy planowaniu budżetu wyjazdu w to wyjątkowe miejsce.

DWIE WALUTY – CUC I CUP

Pisałam o tym wcześniej w TYM TEKŚCIE, ale przypomnę raz jeszcze. Na Kubie są dwie waluty – CUC (peso convertible), którym w teorii posługują się turyści (1 CUC = 1 USD) oraz CUP (peso cubano) „tylko” dla miejscowych (1 CUC = 25 CUP). Oczywiście bez większych problemów można wymienić CUC-e na CUP-y w prawie każdym banku. W CUC płacimy za noclegi, atrakcje, posiłki w turystycznych restauracjach czy transport (Viazulem lub taksówkami). CUP używamy kupując owoce i warzywa, stołując się w lokalnych kawiarniach i knajpkach oraz jeżdżąc guagua, camiones czy miejskim autobusami.

LOT NA KUBĘ

My lecieliśmy na wyspę z Meksyku za około 800 zł w dwie strony, ale z Europy (np. z Niemiec czy Holandii, a niekiedy nawet z Warszawy!) do Hawany lub Varadero można znaleźć bilet za 1,5-2 tys zł (w obie strony). Oczywiście mam na myśli promocje linii lotniczych lub loty z 1-2 przesiadkami. Warto sprawdzać wyszukiwarki typu Skyscanner, Flipo, Fly4Free czy Kiwi (i ustawić sobie alerty na interesujące nas terminy).

NIECAŁE 27 CUC NA DZIEŃ (NA OSOBĘ)

kuba_ceny

Ogólny podział wydatków (100% = 566 CUC)

Spędziliśmy na Kubie 3 tygodnie i przemierzyliśmy ją od Viniales po Baracoa. Zrobiliśmy dobre kilka tysięcy kilometrów przemieszczając się głównie autobusami (Viazulem jeździliśmy nocą, za dnia wybieraliśmy tańsze, lokalne środki transportu, o ile było to możliwe – o tym za moment). Mimo wszystko to właśnie na transport wydaliśmy najwięcej pieniędzy (156 CUC na osobę, czyli 28% wszystkich wydatków). Nieco mniej poszło na noclegi (147 CUC/os, czyli 26%) oraz jedzenie (149 CUC/os). Do kategorii „inne” zaliczają się m.in. pamiątki (30 CUC na parę), pranie (aż 8 CUC za kilka rzeczy!) oraz internet (8 CUC za 8h). Łącznie wydaliśmy 27 CUC dziennie na osobę, co daje niecałe 2000 zł na 3-tygodniowy pobyt na głowę.

TRANSPORT LOKALNY VS. TURYSTYCZNY

W zdecydowanej większości turyści poruszają się po Kubie autobusami firmy Viazul lub taxi collectivo. Na niektóre trasy Viazula może zabraknąć miejsc, szczególnie w szczycie sezonu (mieliśmy taką sytuację jeden raz). Można zarezerwować bilet online i teoretycznie gwarantuje nam to pewne miejsce, ale na Kubie wszystko jest możliwe. W dodatku rezerwacji należy dokonać minimum 10 dni przed datą planowanej podróży co na przykład w naszym przypadku było nierealne, bo preferujemy wojaże z dnia na dzień. Na STRONIE VIAZUL znajdziecie wszystkie niezbędne informacje tj. ceny i rozkład jazdy.

Pamiętajcie, że:

  • nie jest to najwygodniejszy autokar świata
  • większość pojazdów lata świetności ma już za sobą
  • weźcie coś ciepłego do ubrania, bo klimatyzacja jest włączona na maksa (polecam miejsca w środku/z tyłu – jest tam ciut przyjemniej)
  • Viazulami wcale nie jeżdżą głównie turyści, szczególnie na krótszych trasach – coraz częściej podróżują nimi bogatsi Kubańczycy
kuba-transport

Wydatki z kat. transport (autobus to guagua i camiones, taxi to np. całodzienna wycieczka na Cayo Santa Maria czy taksówki w Varadero). 100% = 156 CUC

Jeśli chodzi o taxi collectivo to jest to bardzo wygodna opcja – najczęściej w okolicy dworca kręcą się mężczyźni, którzy mają taksówki lub są naganiaczami (ich kumple są właścicielami samochodów). To oni zbierają całą grupę pasażerów, dzięki czemu obniżają się koszty naszej podróży. My zawsze płaciliśmy za taxi collectivo równowartość biletu Viazul na tej samej trasie (np. Cienfuegos – Trynidad – 6 CUC/os – tyle kosztował nas przejazd taksówką i tyle samo zapłacilibyśmy za Viazula, a jechaliśmy prawie godzinę krócej i mogliśmy dostosować godzinę wyjazdu do swoich potrzeb).

Inną, znacznie tańszą opcją, są pociągi, guagua i camiones. Pociągi są strasznie tanie i chyba najwolniejsze na świecie (70 km przejechaliśmy w 4 godziny, ale zapłaciliśmy 3,5 CUP za osobę, czyli kilkadziesiąt groszy!). Ponoć bardzo często się spóźniają i psują (my testowaliśmy kubańską kolej przez przypadek – fajna przygoda, ale polecam tylko jak ktoś ma mnóstwo czasu). Guagua to lokalne autobusy, które np. podwożą Kubańczyków do pracy. Da się taki złapać (trochę na nielegalu, ale powiedział nam o tym właściciel naszej casa particulares) np. z Remedios do Santa Clara. Guagua to też zwyczajne, nieklimatyzowane, stare autokary, którymi poruszaliśmy się bez problemu płacąc np. 20 CUP za 4-godzinny odcinek Guantanamo-Baracoa. Gorzej, że nie mogliśmy się w ten sam sposób wydostać z Baracoa i byliśmy zmuszeni do jazdy 13-krotnie droższym Viazulem. Cóż, jak już pisałam wcześniej, na Kubie niekiedy na próżno szukać logicznego wyjaśnienia… Camiones to małe ciężarówki przerobione na busy z twardymi, długimi ławkami w środku. Najlepiej jeździć nimi na krótkich trasach (20-60 km) i przesiadać się z jednej camiony do drugiej. Nie jest to wygodne (często ludzie są tak upchani, że nie ma czym oddychać), ale bardzo tanie i ciekawe. Przynajmniej zobaczymy w jaki sposób podróżują zwyczajni mieszkańcy. Również tam spotkamy najbardziej życzliwych i bezinteresownych ludzi.

Ani razu nie udało nam się złapać autostopu. Może dlatego, że próbowaliśmy tylko raz w przysłowiowej dziurze zabitej dechami. Ponoć stopowanie działa na Kubie nieźle, ale najczęściej trzeba uiścić symboliczną kwotę za ten rodzaj transportu. Jeśli jesteście miłośnikami kolarstwa możecie spróbować przejechać ten kraj na rowerze – oboje z Damianem stwierdziliśmy, że to idealna alternatywa dla drogiego Viazula i rozwalających się camiones.

Przykładowe ceny:

  • nocny Viazul Camaguey – Santiago de Cuba – 18 CUC/os (ceny za dzienny autobus są takie same)
  • nocny Viazul Santiago de Cuba – Santa Clara – 33 CUC/os
  • taxi collectivo Havana – Viniales – 12 CUC/os (Za ten sam kurs każdy pasażer w „naszym” aucie zapłacił inną kwotę! Kierowca poprosił nas o zachowanie dyskrecji, bo wynegocjowaliśmy najlepszą cenę – za to samo inni dali 15 lub 20 CUC/os!)
  • guagua (całkiem porządny autobus) Santa Marta (koło Varadero) – Matanzas – 10 CUP (Viazul na tej samej trasie 6 CUC, czyli 15 razy drożej)
  • guagua z Matanzas do Colon (20 CUP/os) + 2 camiones (jeden przejazd 5 CUP/os) + pociąg do Cienfuegos (3,5 CUP) – łącznie 33,5 CUP/os (!)
  • rozwalający się guagua z Trynidadu do Sancti Spiritus + 2 camiones (S. Spiritus – Ciego de Avila + C. de Avila – Camaguey) – 45 CUP (Viazul na tej samej trasie 15 CUC, czyli ponad 8 razy drożej, ale zajęło nam to 2,5h dłużej)
  • HIT! Terenowe auto dla 8 pasażerów z Santiago de Cuba do Guantanamo i guagua z Guantanamo do Baracao – 90 CUP/os – w drugą stronę nie mogliśmy znaleźć magicznego guagua do Guantanamo, więc wydaliśmy 15 CUC/os za Viazula… (prawie 4 razy więcej)
  • wycieczkowe taxi collectivo (całodniowa wycieczka z Remedios na Cayo Santa Maria) – 40 CUC (podzieliliśmy się kosztami z parą przefajnych Polaków, do których zagadałam w sklepie, więc wyszło tylko 10 CUC/os)
  • taksówka po półwyspie Varadero (5km) – 5 CUC
  • taksówka z lotniska w Hawanie do centrum – 20-25 CUC (najlepiej połączyć siły z innymi turystami)
  • autobus miejski z lotniska w Hawanie do centrum – 1 CUP (przeczytaj więcej na ten temat TUTAJ)
  • bilet na miejski autobus w każdym większym mieście – 0,5-1 CUP

JEDZENIE – NASZA NAJWIĘKSZA ZMORA

W każdej większej lub mniejszej miejscowości znajdziemy całe mnóstwo knajpek, restauracji czy kafejek. Większość z nich to typowo turystyczne miejsca, w których za drugie danie zapłacimy 5-10 CUC (albo i więcej w tych najbardziej ekskluzywnych). Są też lokalne miejscówki – tanie i z mało różnorodnym menu. Najczęściej można zobaczyć tzw. cafeterie, w których dostaniemy skromne kanapki, soki ze świeżych owoców, kiepską kawę, burgery i spaghetti (bez mięsa). W niektórych miastach natrafimy na całkiem eleganckie kawiarnie lub restauracje pełne Kubańczyków. Ceny są wręcz śmieszne (oczywiście dla nas – białych), bo przykładowo za krewetki z warzywami i ryżem w Camaguey zapłaciliśmy 25 CUP (czyli 1 CUC!). A w fantastycznej kawiarni w Santa Clara pyszna kawa mrożona kosztowała 8 CUP. Natomiast za prawdziwe cappuccino w kafejce w Santa Marta dałam 20 CUP (pychota!). Dla porównania – taka sama kawa (albo gorsza) w turystycznych restauracjach kosztowała 3-4 razy więcej (2-3 CUC). A za krewetki trzeba było zapłacić minimum 6-8 CUC.

kuba-jedzenie

Wydatki z kat. jedzenie (100% = 149 CUC)

Tu pojawiają się problemy. Po pierwsze: nie zawsze udawało nam się znaleźć tanie knajpki dla lokalsów, więc byliśmy „skazani” na turystyczne lokale z cenami dla białych. Po drugie: ileż można jeść niedoprawionego kurczaka z ryżem lub pizzerki? Po trzecie: kanapki z serem i sok ze świeżych owoców w cafeterii są smaczne, ale nie zastąpią nam ogromnego i dużo zdrowszego śniadania w casa particulares. To właśnie dlatego wydaliśmy aż 149 CUC na osobę na jedzenie przez te 3 tygodnie. Uwaga! W tę kwotę nie jest wliczony alkohol. Trafił do kategorii „rozrywka” (o ile piliśmy drinki czy piwo nie do posiłków). Na tę przyjemność wydaliśmy 37 CUC na osobę (przez cały wyjazd).

Warto dodać, że mnóstwo turystów nocujących w casas particulares decyduje się na śniadania i/lub kolacje podawane przez rodziny goszczące. Jest to bardzo wygodna, zazwyczaj smaczna, ale niekoniecznie tania opcja. Za śniadanie najczęściej płaci się 3-5 CUC od osoby, a za kolację 6-8 CUC/os.

PRZYKŁADOWE CENY

W cafeteriach:

  • kanapka z serem/niedobrą szynką/serkiem topionym – 3-10 CUP
  • niesmaczna kawa „lura” – 2 CUP
  • sok ze świeżych owoców – 2-5 CUP
  • spaghetti – 10-15 CUP
  • pizzerka – 10-20 CUP

W restauracjach dla turystów:

  • mojito i inne drinki – 1,5-3 CUC
  • piwo – 1,5-2 CUC (0,33l)
  • pizza na jedną osobę – od 3 CUC
  • drugie danie – 4-8 CUC
  • owoce morza – od 6 CUC w górę
  • najtańszy homar ever – 8 CUC (wielka porcja) w Baracoa

W lokalach dla Kubańczyków:

  • krewetki z ryżem i warzywami – 25 CUP
  • piwo – 16 CUP
  • dobra kawa – 8-20 CUP
  • kurczak z ryżem – 15-30 CUP
  • dziwny deser (biały ser z przesłodkim dżemem) – 3 CUP
  • lody – 5 CUP za gałkę

W sklepach (w większości bardzo słabo zaopatrzonych):

  • ciastka – 3-4 CUC
  • woda – 1,5-2 CUC za 1,5-litrową butelkę (my korzystaliśmy tylko i wyłącznie z butelki z filtrem Water-to-Go – polecamy, bo nie kupiliśmy wody ani razu, a w b.turystycznych miejscach cena jest jeszcze wyższa, niż w normalnych sklepach!)
  • drożdżówki/słodkie bułki – 10-30 CUP
  • kubańska cola i inne gazowane napoje – 15-20 CUP
  • Coca-Cola importowana z Meksyku – 1-2 CUC (0,6-litrowa)

NOCLEGI W CASAS PARTICULARES

Najpopularniejszym miejscem noclegowym na wyspie są casas particulares, czyli pokoje lub osobne mieszkanka u kubańskich rodzin. Idealna opcja na poznanie lokalsów, ich zwyczajów i życia codziennego. Oczywiście trzeba pamiętać, że są to zazwyczaj bardzo dobrze sytuowani mieszkańcy Kuby, którzy zarabiają na nas w jeden dzień tyle, co przeciętny Kubańczyk w miesiąc (!). My zawsze płaciliśmy 15-20 CUC za nocleg (za dwie osoby). Wszystkich cas szukaliśmy na miejscu (poza pierwszą, w Santa Marta) i nigdy nie trwało to dłużej, niż kilka minut. Najczęściej właściciele podawali z początku nieco wyższą cenę, ale bez problemu dochodziliśmy do kompromisu (w szczególności, że prawie wszędzie zostawaliśmy na 2-3 noce i nie był to szczyt sezonu). Szczegóły oraz listę polecanych przeze mnie miejscówek znajdziecie w TYM TEKŚCIE.

Zobacz jak wygląda przykładowa casa particulares (w Santa Marta koło Varadero):

KUBA – CENY ATRAKCJI

Na atrakcje wydaliśmy bardzo mało, bo tylko 44 CUC na osobę (prawie tyle samo, co na alkohol… :D). Nie jesteśmy miłośnikami muzeów, więc odwiedziliśmy tylko kilka popularnych miejsc, jak na przykład apteka w Matanzas (bilet 3 CUC/os), wieża widokowa w Trynidadzie (2 CUC/os) czy twierdza koło Santiago de Cuba (wstęp 4 CUC/os). Najwięcej wydaliśmy na 4-godzinną wycieczkę konną w Viniales – 15 CUC/os (Świetna sprawa, polecamy! Najlepiej pytać bezpośrednio właścicieli koni – trzeba wyjść z miasteczka w stronę szlaku, wszystko znajdziecie na maps.me). Wynajem roweru w Trynidadzie to koszt 3-4 CUC (warto sprawdzić stan hamulców przed wyruszeniem na plaże).

Viniales-jazda-konna

PODSUMOWANIE

Ceny na Kubie są równie zróżnicowane, jak opinie o tym kraju. Można podróżować po tej wyspie wydając naprawdę mało, ale trzeba się trochę (bardzo…) namęczyć. Jeśli jedziecie tam na 2-3-tygodniowe wakacje, lepiej zaplanujcie większy budżet, niż nasze 27 CUC na osobę na dzień. Jeżeli odwiedzacie Kubę przy okazji długiej, kilku(nasto)miesięcznej podróży po świecie czy Ameryce Centralnej i macie minimum 3-4 tygodnie (oraz sporo cierpliwości) to spokojnie wydacie tyle co my (albo mniej jak np. Ewelina i Marco z bloga OneWay2freedom). Oczywiście koszty mogą nieco wzrosnąć podczas wyprawy w pojedynkę (szczególnie podrożeją noclegi, bo typowe hostele są tylko w Hawanie w ilościach znikomych). Natomiast wyjazd w większej grupie (3-4 osoby) powinien wyjść taniej (oszczędzimy głównie na noclegach i taksówkach). Warto zdawać sobie sprawę, że na Kubie prawie nikt nie wie czym jest typowy backpacking. Dla większości mieszkańców biali turyści są automatycznie konotowani z bogaczami z dalekiej Kanady czy Europy. Miejcie to na uwadze i cierpliwie tłumaczcie, że podróżujecie w inny sposób, śpicie w tanich guesthouse’ach, a nie ekskluzywnych hotelach, lubicie jadać z lokalsami, a to, że wydacie na transport 3 zamiast 15 CUC ma dla Was bardzo duże znaczenie.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Kuba – fakty i mity
Informacje praktyczne o Kubie
Wakacje na Kubie z biurem podróży vs. na własną rękę (blog Taste and travel)

Podobał Wam się wpis? Bądźcie na bieżąco, śledząc gadulcowego FANPAGE’A, INSTAGRAM oraz SNAPCHATA (nick: gadulec)! Zachęcam również do zapisania się do NEWSLETTERA (ramka pod spodem) oraz pozostawienia komentarza pod wpisem. To bardzo mobilizuje do ciągłej pracy nad blogiem. Z góry dziękuję!

wyszukaj lotywynajmij samochódzarezerwuj pokój

Jeśli przydały Wam się porady zamieszczone na Gadulcu i jesteście w trakcie planowania własnej podróży, będziemy bardzo wdzięczni za dokonanie rezerwacji przez powyższe linki. Nie martwcie się – to nie wpłynie na cenę noclegu, samochodu czy lotu, a dzięki prowizji będziemy mogli dalej rozwijać bloga. Dzięki! :)