„Ile kosztował was taki półroczny wyjazd?” to pytanie słyszeliśmy już niejeden raz. Damy i dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają, ale dla osób wybierających się w podróż do Azji południowo-wschodniej, jest to sprawa bardzo istotna. Właśnie dlatego powstał poniższy post. Dowiecie się z niego, między innymi, ile mniej więcej wydawaliśmy dziennie w każdym kraju oraz jakich cen noclegów, posiłków czy atrakcji możecie się spodziewać.

W Laosie każdy jest milionerem!

Bardzo istotna rzecz, o której trzeba pamiętać: kraje w tym rejonie świata DROŻEJĄ wyjątkowo szybko. Ceny są sezonowe, a w niektórych miejscach zmieniają się z dnia na dzień (lub z tygodnia na tydzień).

Kolejna sprawa: staraliśmy się żyć oszczędnie, ale nigdy nie odpuszczaliśmy ważnych atrakcji. Niekiedy za 2-dniowy trekking płaciliśmy tyle, ile normalnie wydalibyśmy w 5 dni. Ale wychodziliśmy z założenia, że nie wiadomo czy kiedykolwiek powrócimy w dane miejsce. Także moja rada: nie powinno się być oszczędnym do przesady. Za pewne rzeczy można zapłacić więcej, nawet jeśli przekraczamy budżet. Bo w przyszłości najczęściej żałuje się tych rzeczy, których się nie zrobiło.

Nie mieliśmy namiotu, z Couchsurfingu korzystaliśmy jedynie w Bangkoku, Chiang Mai, na Bali, w Kuala Lumpur i Singapurze. W Ha Noi nocowaliśmy u kolegi. Autostopem jeździliśmy w Malezji, trochę w Tajlandii (podjęliśmy niezbyt udane próby w Laosie i Indonezji).

Podsumowując: na pewno da się wydać dwa razy mniej na taką podróż. Przede wszystkim jeśli jeździ się głównie autostopem, posiada się namiot (lub częściej korzysta się z Couchsurfingu czy znajomości) i ma się jeszcze więcej czasu. Da się również wydać wielokrotnie więcej – niektórzy nie wierzą, że spaliśmy w bungalowach za 4-5$ za noc (na dwie osoby). Uwierzcie. Nie zawsze taki domek miał łazienkę (była wspólna. Spokojnie, myliśmy się!). Bardzo rzadko miał klimatyzację. Ale zawsze w środku było łóżko, wentylator i kłódka (albo zamek do drzwi).

TAJLANDIA
Wiza: Polacy nie mają obowiązku wizowego. Przy wlocie, można przebywać w kraju 30 dni, przy wjeździe 15.
Wyżywienie: w street foodach za 50-100 batów (około 1,5-3$) można się najeść.
Transport: najtańsze są pociągi (3 klasa), przykładowo za 700 km z Bangkoku do Chiang Mai można zapłacić około 200 batów (6$!). Autostop działa bardzo dobrze.
Nocleg: od 150 do 400 batów za pokój dwuosobowy (4,5-13$). W większych miastach można spokojnie korzystać z Couchsurfingu.
Przykładowe ceny atrakcji: trekking w Umphang – 123$, wejścia do świątyń w Bangkoku – kilka $.
Uwagi: południe Tajlandii jest znacznie droższe niż północ.
Ile wydawaliśmy? 24$ dziennie na osobę (a dokładniej ja wydałam, spędzając w Tajlandii łącznie 8 tygodni, Damian był tam krócej).

LAOS
Wiza: 30$ za 30-dniową wizę (w weekendy 1$ więcej). Wizę bez problemu można załatwić na granicy.
Wyżywienie: na nocnych marketach można coś zjeść za 2$. W małych, turystycznych miejscowościach typu Don Det, nie ma marketów, są jedynie knajpki. Posiłki za 3-4$.
Transport: dość drogi, ponieważ mieszkańcy Laosu mało podróżują. Przykładowo autobus VIP z Luang Prabang do Vang Vieng – 11$ (185 km, maps google uważa, że jedzie się 2,5 godziny, my jechaliśmy 7…). Autobus publiczny np. z Vientianne do Kong Lor – 9$ (315 km).
Nocleg: od 3 do 9$ za pokój/bungalow dwuosobowy
Ceny atrakcji: maksymalnie kilka $
Ile wydawaliśmy? 18$ dziennie na osobę (spędziliśmy w Laosie 20 dni)

KAMBODŻA
Wiza: 35$ za 30-dniową wizę, można wyrobić ją na granicy
Wyżywienie: podobnie jak w Laosie, 2-4$ za posiłek, najtaniej oczywiście na marketach.
Transport: nocny autobus z miejscami do spania (wersja najtańsza) z Siem Reap do Phnom Penh (!!! km) – 14$, 20$ za prom w dwie strony na wyspę Koh Rong (bardzo drogo, ale warto!)
Nocleg: od 5 do 12$ za dwuosobowy pokój/bungalow
Przykładowe ceny atrakcji: 40$ za 3-dniowy bilet do Angkor Wat
Ile wydawaliśmy? 24$ dziennie na osobę (byliśmy w Kambodży 17 dni)

WIETNAM
Wiza: 60$ wyrabiana w Phnom Penh (nie można wyrobić wizy na granicy), wiza wyrabiana w Laosie jest droższa.
Wyżywienie: taniej niż w Laosie czy Kambodży, dużo więcej marketów, jedzenie od 1$ (nawet w knajpce), pycha, szczególnie w Hoi An.
Transport: kupiliśmy bilet na trasę Ho Chi Minh – Ha Noi za 42$ (więcej o autobusach w Wietnamie przeczytacie TUTAJ).
Nocleg: najlepsze warunki w porównaniu do ceny. Od 5 do 10$ za pokój dwuosobowy, zawsze z łazienką, Wietnam pod tym kątem wypada najlepiej. Przy czym sporo oszczędziliśmy nocując u Kamila w Ha Noi.
Ceny atrakcji: 13$ za wycieczkę w Dalat, wstępy do ważniejszych atrakcji – około 5$
Ile wydawaliśmy? 23$ dziennie na osobę (byliśmy w Wietnamie 23 dni)

INDONEZJA
Wiza: 35$ za 30-dniową wizę (mieli ją znieść, ale coś im nie idzie…)
Wyżywienie: najgorsze jedzenie (poza okolicami Medan na Sumatrze i Bali), liche kurczaki, zimne mięso, chyba powinniśmy jadać w lepszych knajpkach. Co z tego, że za nogę z kurczaka płaci się mniej niż 1$ skoro trzeba kupić ich 5 żeby się najeść… Dlatego czasem na Jawie lądowaliśmy w McDonald’s czy KFC (4-5$ za zestaw, czyli jak u nas :D).
Transport: na Bali najlepiej wynająć skuter. Na Jawie czy Sumatrze transport lokalny jest tani (przykładowo nocny autobus VIP Binjai – Banda Aceh – 12$). Nie wiem jak z pociągami, bo ostatecznie ani razu z nich nie skorzystaliśmy (podobno trzeba uważać, bo kradną).
Nocleg: od 4 do 12,5$ za pokój dwuosobowy (na Bali ciężko znaleźć pokój za mniej niż 10$, na Jawie czy Sumatrze bez problemu, wyjątek: Dżakarta).
Ceny atrakcji: 20$ za wstęp do Borobudur (bilet normalny), około 15$ za wstęp do parku narodowego (czasem da się wejść „tajemnym przejściem” za darmo, więcej w tekstach o konkretnych miejscach).
Ile wydawaliśmy? 18$ dziennie na osobę (20$ dziennie licząc 2 nurkowania). Należy jednak pamiętać, że przez 3 tygodnie podróżowaliśmy we czwórkę, dzięki czemu mogliśmy negocjować ceny posiłków, noclegów itp.

MALEZJA
Wiza: brak wiz dla obywateli Polski. Możemy przebywać w Malezji aż 3 miesiące.
Wyżywienie: przepyszne jedzenie, kuchnia hinduska, malajska, chińska. Za 2-5$ bez problemu zje się posiłek w ulicznych knajpkach.
Transport: dość drogi (porównywalny do Polski, generalnie w Malezji jest tylko nieco taniej niż u nas w kraju). Poruszaliśmy się tylko autostopem, który działa rewelacyjnie. Dwukrotonie płynęliśmy promem.
Nocleg: 5,5$ za miejsce w kilkuosobowym dormitorium (widzieliśmy dwuosobowe pokoje za 10-12$ ale były w kiepskim stanie). Myślę, że od 15$ da się znaleźć w miarę przyzwoity pokój dla 2 osób (niekoniecznie z łazienką).
Ceny atrakcji: wejścia do ciekawych miejsc w Kuala Lumpur – kilka $, atrakcje typu Ptaszarnia czy wieża widokowa – 13$.
Ile wydawaliśmy? 15$ dziennie na osobę (a dokładniej ja wydałam podróżując 20 dni. Dodatkowo byłam wraz z Damianem 13 dni na wolontariacie na wyspie Langkawi, w czasie którego żyliśmy praktycznie za darmo. Gdyby do rozrachunku wliczyć czas spędzony na wyspie wychodzi niecałe 10$ dziennie!).
Uwaga: Malezja jest najdroższym krajem spośród wszystkich, które wymieniłam, ale korzystaliśmy z autostopu i Couchsurfingu, dlatego tak mało wydawaliśmy.

Więcej o cenach w Malezji przeczytacie na blogu Zuzi, która mieszka w Kuala Lumpur.

SINGAPUR
Wiza: brak wiz dla obywateli Polski. Możemy przebywać w Singapurze aż 3 miesiące.
Wyżywienie: w najtańszych knajpkach można zjeść posiłek za 3-6$.
Transport: bilet na metro/autobus – około 1$.
Nocleg: korzystaliśmy z Couchsurfingu. Ciężko znaleźć miejsce w dormitorium za mniej niż 20$.
Ceny atrakcji: niekiedy wstęp jest darmowy, więcej w poście o Singapurze.
Ile wydawaliśmy? 13$ dziennie na osobę (nie płaciliśmy nic za nocleg ani śniadania, dużo chodziliśmy).
Uwaga: Singapur jest dużo droższy, niż Malezja, mieliśmy dużo szczęścia, że znaleźliśmy Hosta na Couchsurfingu. Myślę, że śpiąc w hostelu trzeba liczyć 30$ dziennie.

WYDATKI PRZED PODRÓŻĄ
Bilety lotnicze: Rzym – Bangkok – Londyn – około 1500 zł, Katowice – Rzym – 150 zł, Londyn – Katowice (Damian płacił tylko 150 zł, ja 600, ponieważ wracałam przed świętami…).
Ubezpieczenie: 904 zł (na 6 miesięcy), 750 zł (na 5 miesięcy).
Szczepienia: 355 zł + 200 zł po wyprawie (więcej o szczepieniach i ubezpieczeniach pisałam TUTAJ)
Go Pro: 650 zł na osobę (złożyliśmy się)
Śpiwór i inne tego typu rzeczy: około 200 zł (mam szczęście, że moi rodzice dużo podróżują i pożyczyli mi plecaki, kosmetyczkę itp.).

Więcej informacji o poszczególnych krajach znajdziecie tutaj:
Tajlandia
Laos
Kambodża
Wietnam
Indonezja
Malezja
Singapur

A na koniec tabelka z cenami dwóch niezwykle istotnych artykułów spożywczych (i już wiadomo dlaczego w Wietnamie piliśmy najczęściej piwo, a w Singapurze ani razu nam się to nie przytrafiło ;)):

tabelka1
*od niedawna w Indonezji wprowadzono zakaz sprzedaży alkoholu w małych sklepach.

Jeśli macie ochotę poczuć przez chwilę azjatyckie klimaty, zapraszam serdecznie na festiwal Fest Asia. Obejmuje on kulturę całej Azji – począwszy od Turcji, przez Japonię, Jemen, aż po Indonezję. Na uczestników wydarzenia czekają orientalne smaki, pamiątki, rękodzieło, tradycyjne tańce czy pokazy sztuk walki. Festiwal odbędzie się w najbliższy weekend (25 i 26 kwietnia) w Warszawie na terenie Galerii Żoliborz.

wyszukaj lotywynajmij samochódzarezerwuj pokój

Jeśli przydały Wam się porady zamieszczone na Gadulcu i jesteście w trakcie planowania własnej podróży, będziemy bardzo wdzięczni za dokonanie rezerwacji przez powyższe linki. Nie martwcie się – to nie wpłynie na cenę noclegu, samochodu czy lotu, a dzięki prowizji będziemy mogli dalej rozwijać bloga. Dzięki! :)