Kaja na wyspie Flores

W maju moi rodzice i siostra spędzili dwa tygodnie w Indonezji. Poprosiłam Kaję, która w tym roku skończy 12 lat, o relację z tej wyprawy. To był jej pierwszy tak daleki i intensywny wyjazd. Zobaczcie sami jak te wyjątkowe wakacje wspomina moja siostra…

(NIE)DAWNO TEMU…

Nie tak dawno, w krainie zwanej Polandią, w miasteczku o nazwie Krakowan, wystartował metalowy ptak. Leciał i leciał, aż doleciał do odległej krainy – Indonezji. Z ptaka wysiadło wiele elfów i elfic – jedna z nich miała na imię Kaja. Kaja pierwszy raz była tak daleko od Polandii. W Indonezji Kaja zobaczyła tak zwane Dzikie Małpiszony biegające koło ścieżki. To było dla niej cudowne. Widziała też Varanos Komodos i Bawoły żyjące na wolności. Cała wyprawa była dla niej wielkim przeżyciem, odbywała się bardzo szybko i intensywnie, bo trzeba było zobaczyć jak najwięcej. Elfica odwiedziła wyspy: Jawę – widziała tam świątynię Borobudur, została matką chrzestną malusieńkich żółwi wodnych, które były słodkie jak cukierki, niestety mewy również dostrzegały w nich deser…, Bali – tam zrobiła sobie ,,tysiąc” warkoczyków, Flores – na niej zobaczyła wulkan Kelimutu z trzema jeziorkami, które zmieniają swoje kolory, Rinchę (należy do rezerwatu Komodo) – spotkała się tam z Varanos, Angel Island – która uraczyła ją bogactwem podwodnego świata, potem wróciła na Bali, napatrzeć się na pożegnalny zachód słońca przy Uluwatu Temple i po 15 dniach przyleciała do Katowigrodu.

PLUSY I MINUSY WYJAZDU

+ piękne widoki
+ niezapomniane przygody
+ zwierzęta w całkiem innej odsłonie
+ ciekawi, całkiem inni ludzie
+ nowy świat
+ pierwsza tak długa podróż

– pośpiech
– brak czasu
– bardzo wczesne wstawanie
– oglądanie Flores (o czym za chwilę)
– złe traktowanie białych przez NIEKTÓRYCH ludzi

RADY I PORADY DLA CHĘTNYCH NA WYPRAWĘ DO INDONEZJI 🙂

1. Jeśli tylko to możliwe, zaplanuj więcej czasu na podróż.

2. Koniecznie odwiedź rezerwat żółwi wodnych koło Sukamade.

3. NIGDY nie decyduj się na samochodowe zwiedzanie Flores. Ja po tym strasznie wymiotowałam i musiałam dostać zastrzyk od lekarza.

4. Jeśli masz córkę z długimi włosami, koniecznie namów ją na tzw. hair bearding czyli mnóstwo małych warkoczyków (na Bali), bo to wyeliminowało czesanie i kłopoty z włosami 🙂

Autorka tekstu: Kaja Bielejec
Zdjęcia: Kaja i Grzegorz Bielejec

Mam nadzieję, że spodobał Wam się bajkowy styl Kajci, a jej porady przydadzą się niejednym rodzicom planującym wyprawę do Azji z dziećmi czy „młodymi nastolatkami” jak nazywa samą siebie siostra. Jeśli macie jakieś pytania piszcie śmiało w komentarzach – z chęcią odpowiemy (w zależności od pytania – ja, Kaja albo rodzice).

1 2 1