Właśnie przeprowadziłam się do Wrocławia po rocznej przerwie. Przede mną ostatni rok studiów, za mną 5 lat jednej wielkiej przygody. Poniżej mały poradnik dla osób, które kilka dni temu znalazły się w zupełnie nowej sytuacji życiowej i zastanawiają się co robić na studiach (oczywiście poza chodzeniem na zajęcia). Jeśli studiujesz już od jakiegoś czasu to koniecznie przeczytaj ten tekst i daj znać, które z podpunktów masz „odhaczone”.

1. Zawieraj znajomości
Nie przesiedź całych studiów w mieszkaniu oglądając serial za serialem. Wyjdź do ludzi. Otwórz się. Dołącz do organizacji studenckiej albo koła naukowego. Zagadaj osobę, która stoi pod tą samą salą. Pojedź na weekendowy wyjazd dla studentów, na którym poznasz mnóstwo osób o podobnych zainteresowaniach. I oczywiście nie zaniedbuj starych znajomych na przykład z liceum. Z resztą czas na pewno pokaże kto tak naprawdę jest Twoim przyjacielem, a kto lubił Cię tylko dlatego, że dawałeś mu odpisywać zadanie z matmy.

2. Znajdź ciekawe praktyki
Jeśli nie chcesz mieć problemów ze znalezieniem pracy po studiach, zadbaj o to już na samym początku. Nawet na pierwszym czy drugim roku możesz iść na praktyki, które pomogą Ci w „dorosłym życiu”. Nie mam na myśli obowiązkowych praktyk, które często załatwia się podpisem u znajomego rodziców czy u cioci w firmie. Dzięki praktykom łatwiej odkryjesz co tak naprawdę Cię interesuje. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby najpierw zapisać się na warsztaty radiowe, a potem pomagać w teatrze, bibliotece czy przy organizacji muzycznego festiwalu.

3. Podróżuj
Większość studentów ma naprawdę sporo czasu wolnego. To idealny czas na podróże. Możesz objechać Polskę autostopem. Albo rowerem. Zebrać ekipę, kupić starego busa i pojechać w objazdówkę po Europie. Wziąć udział w Auto Stop Race. Wsiąść do pociągu byle jakiego i po 12 godzinach znaleźć się nad morzem. Ewentualnie w górach, jeśli studiujesz w Trójmieście. Polecieć tanimi liniami do Włoch na weekend. Korzystać z Couchsurfingu. Albo samemu zostać Hostem i przyjmować ludzi do swojego mieszkania/pokoju. Pokazywać obcokrajowcom Polskę. I odkrywać nieznane miejsca w mieście, w którym studiujesz. Możliwości jest tak wiele! Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia!

DSC01130

4. Wyjedź na Erasmusa
Nie bez powodu mówi się, że Erasmus to najwspanialszy czas na studiach. Łączy w sobie podróże i poznawanie ludzi z całego świata. W dodatku przez kilka miesięcy mamy możliwość mieszkania w nowym, nieznanym kraju. Erasmus to też wyzwanie – musimy sobie sami poradzić z każdym problemem, bo mamusia czy tatuś nie przyj(a)dą tak szybko z pomocą. Sama mieszkałam przez 5 miesięcy we Francji i pamiętam, że na początku byłam przerażona. Biurokracja w tym kraju jest dużo większa niż w Polsce, cały czas odsyłali mnie z miejsca na miejsce, w dodatku żadna karta płatnicza nie działała i miałam wrażenie, że wszyscy Francuzi pracują w zwolnionym tempie. Na szczęście potem było już tylko lepiej, poradziłam sobie ze wszystkim i bardzo dobrze wspominam ten semestr. Podszkoliłam język angielski i francuski, zawarłam nowe znajomości, a z Pauliną i kilkoma innymi osobami mam kontakt do tej pory!

5. Pracuj
Na początku nie musisz pracować „w branży”. Możesz być hostessą czy kelnerką i pracować tylko w weekendy. Albo pracować w H&M czy McDonalds na część etatu. Inną opcją jest wyjazd zarobkowy za granicę. Ja zdecydowałam się na malowanie domków w Norwegii. Możesz też pracować na hali produkcyjnej w Anglii, zbierać truskawki w Holandii albo winogrona we Francji. Jedno jest pewne – żadna praca nie hańbi, w dodatku taki wpis w CV pomoże Ci w przyszłości. Jeśli jest się na 3 czy 4 roku warto powoli rozejrzeć się za pracą w swojej branży (na przykład na 3/4 etatu). Oczywiście studenci weterynarii, stomatologii czy medycyny nie mają czasu ani możliwości na tego typu działalność. Jednak większość studentów kierunków humanistycznych czy ekonomicznych może bez większych problemów pogodzić studia i pracę w zawodzie. Jeśli studiujesz filologię albo kierunki powiązane ze szkolnictwem jedną z lepszych opcji jest udzielanie korepetycji. Nie dość, że samodzielnie układa się grafik to można naprawdę sporo zarobić.

Norwegia

6. Weź dziekankę
Zrób sobie przerwę w studiowaniu. Chwilę popracuj, a potem rusz w świat! Na co czekać? Teraz albo nigdy. Na pewno łatwiej jest wziąć urlop dziekański albo nie od razu iść na magistra po licencjacie czy inżynierze, niż potem w wieku 30-kilku lat rzucić pracę! Sama właśnie wróciłam z ponad rocznej przerwy i jestem zachwycona. Przez 4,5 miesiąca pracowałam w Norwegii, 6 miesięcy podróżowałam po Azji południowo-wschodniej, a kilka tygodni po Europie. Jeśli podróże aż tak cię nie kręcą zawsze możesz wyjechać za granicę i znaleźć pracę czy staż chociażby z programu Erasmus Plus. Pamiętaj, że do odważnych świat należy!

7. Uprawiaj sport
Studia to dobry moment, żeby zadbać o swoją kondycję. Jeśli teraz nie wyrobisz w sobie nawyku na przykład chodzenia na siłownię 2-3 razy w tygodniu, potem będzie Ci jeszcze trudniej. Nie unikaj też zajęć z WF-u na studiach – często zajęcia są naprawdę ciekawe i różnorodne, na Uniwersytecie Wrocławskim można chociażby uprawiać wspinaczkę, grać w tenisa, jeździć konno czy zrobić kurs nurkowania! Jestem pewna, że na większości uczelni w Polsce są równie interesujące sporty do wyboru. Spróbuj znaleźć coś w czym dobrze się czujesz. To nie musi być fitness czy bieganie. Kto, wie, może akurat pokochasz squasha albo tenis stołowy?

biegamy

8. Skorzystaj z programu Work&Travel, Camp America czy Au Pair
Nie dość, że zarobisz trochę grosza (a właściwie dolarów), to przy okazji zobaczysz Stany Zjednoczone! To chyba marzenie prawie każdego studenta. I słusznie! Osobiście byłam tylko miesiąc w USA, stricte podróżniczo i intensywnie myślę czy w przyszłe wakacje nie wybiorę się na Work&Travel. To ostatni dzwonek, bo taka możliwość przysługuje jedynie osobom ze statusem studenta!

9. Dbaj o siebie i swoje otoczenie
Naucz się gotować i sprzątać. Nie odkładaj wszystkiego na później. Nie denerwuj swoich współlokatorów smrodem z pokoju. Myj po sobie naczynia. Uwierz, tak będzie prościej i lepiej. Nie tylko dla Ciebie. Eksperymentuj w kuchni. Nie można całe życie liczyć na mamę, babcię i wałówkę. Kup książkę kucharską i spróbuj coś upichcić! Pamiętaj, że facet, który potrafi ugotować coś więcej niż wodę na herbatę jest seksi. A przysłowie „przez żołądek do serca” nie wzięło się znikąd. Nie rozrzucaj brudnych skarpet po całym domu, pamiętaj o praniu, odkurzaniu i wynoszeniu śmieci. Jak mieszkasz z kimś to najlepiej już na samym początku ustalcie kto co robi, kiedy i w jaki sposób się rozliczacie. Pij dużo wody. Wódkę też, ale znacznie rzadziej 😉

10. Naucz się organizacji czasu
Jeśli już w liceum miałeś dużo różnych obowiązków, to jesteś na dobrej drodze do opanowania tej umiejętności do perfekcji. Studia to idealny czas, żeby nauczyć się pogodzić naukę ze sportem, wyjazdami, imprezami, rozwijaniem swoich pasji, działalnością w organizacjach studenckich, i stażem. Pamiętaj, że za kilka (kilkanaście?) lat zamiast studiów i wszystkiego co się z nimi wiąże prawdopodobnie będziesz miał rodzinę. A to jest dopiero wyzwanie! Oczywiście nie musisz robić wszystkiego naraz, ale staraj się nie spędzać całych dni przed telewizorem czy smartfonem. Naprawdę są ciekawsze rzeczy do robienia.

11. Podszkol języki obce
Oczywiście nauka języka obcego jest obowiązkowa już w liceum. Dlatego warto opanować bardzo dobrze język angielski i co najmniej jeden inny język obcy. Nie tylko uatrakcyjni to nasze CV, ale także ułatwi życie chociażby w trakcie licznych podróży. Bardzo dobrym pomysłem jest zamieszkanie z obcokrajowcem o czym ostatnio pisała Kara Boska. Nie zapomnijcie również o konkursie, o którym pisałam kilka dni temu – do wygrania 2-tygodniowy kurs językowy na Malcie.

12. Rób szalone rzeczy
Wsiądź po pociągu wieczorem, żeby rano znaleźć się w zupełnie nowym miejscu, zjeść tam śniadanie i wrócić do domu. Zaproś zielonooką dziewczynę na randkę. Zrób kurs paralotniarski. Wróć z imprezy o 12 następnego dnia. Kiedy jak nie teraz? Student może więcej niż licealista, a dalej jest traktowany ulgowo. Oczywiście nie namawiam do robienia głupot – trzeba pamiętać, że między rzeczami szalonymi, a idiotycznymi niekiedy jest cienka granica.

Break the rules!
Jedno jest pewne – studia to piękny okres w życiu każdego człowieka. Powyższe wskazówki pasują głównie do osób, które studiują dziennie, ale niestacjonarni też na pewno znajdą coś dla siebie. I pamiętajcie – te 5 lat minie szybciej, niż Wam się wydaje. Odpowiedź na pytanie „co robić na studiach” znajdziecie również na blogach Życie jest piękne oraz With love.

Podobał Wam się wpis? Bądźcie na bieżąco, śledząc gadulcowego FANPAGE’A oraz INSTAGRAM! Zachęcam również do zapisywania się do NEWSLETTERA (ramka pod spodem) oraz pozostawienia komentarza pod wpisem. To bardzo mobilizuje do ciągłej pracy nad blogiem. Z góry dziękuję!

121