co-dalej

Niedawno wróciłam z (prawdopodobnie) ostatniego wyjazdu z Solistami, który prowadziłam w tym roku. Nic, więc dziwnego, że co chwilę słyszę pytanie „co dalej?”, „jakie macie plany?”. Stwierdziłam, że jest to na tyle ciekawa historia, iż warto napisać na ten temat cały post. Na zachętę napiszę jedno: będzie się działo!

MAJ

Już pod koniec kwietnia wyjeżdżam wraz z Damianem i kilkunastoosobową grupą na wycieczkę po Bałkanach oraz Auto Stop Race. Podobnie jak rok temu jedziemy busem, bo chcemy dużo zobaczyć, a niestety mamy ograniczony czas (mój chłopak wraca 8.05 do pracy). Planujemy zwiedzić Chorwację i Czarnogórę, a jak będzie zimno to pojedziemy jeszcze dalej na południe – do Albanii. W tym roku ASR odbędzie się w Fazanie – chcemy tam dotrzeć we wtorek albo środę. Nie mogę się doczekać!

Pozostałą resztę maja mam zamiar odpoczywać, nadrabiać zaległości na blogu i doprowadzić swoje zdrowie do porządku. Będę kursować między Wrocławiem i Katowicami, zahaczę również o Warszawę i okolice. Pod koniec miesiąca zrobię coś szalonego (o ile nie stchórzę…), ale o tym dowiecie się z Facebooka.

CZERWIEC – SIERPIEŃ

Dokładnie w moje urodziny, 5 czerwca, wylatujemy z Damianem na… Teneryfę! Planujemy spędzić tam 2,5 miesiąca korzystając z programu Workaway. W zamian za nocleg i wyżywienie będziemy pracować w hostelu na południu wyspy (5 godzin dziennie, 5 razy w tygodniu). Tym samym spełni się moje marzenie o zamieszkaniu w ciepłych krajach. Dodatkowo chcemy uczyć się hiszpańskiego, szkolić się w filmowaniu i fotografowaniu, nawiązywać współprace z miejscowymi agencjami turystycznymi oraz polskimi magazynami podróżniczymi (i nie tylko) oraz… zaplanować naszą kolejną „wielką” wyprawę!

WRZESIEŃ

Dobrze czytacie! Już na początku września polecimy do Kanady. Kupujemy bilet w jedną stronę najprawdopodobniej do Vancouver. Stamtąd chcemy dostać się autostopem do Toronto. Mamy na to 3-4 tygodnie, ponieważ w pierwszy weekend października mój kuzyn bierze w tych okolicach ślub. Spotkam się wreszcie z moją całą rodzinką, a dodatkowo na wesele przylecą moi rodzice i siostra. Ależ będzie fantastycznie!

PAŹDZIERNIK

Tuż po weselu chcemy lecieć do… Meksyku! Chcemy przejechać trasę Mexico City – Cancun stopem albo lokalnymi środkami transportu. Być może zatrzymamy się gdzieś na dłużej ponownie korzystając z Workaway (lub po prostu spytamy w jakimś hostelu czy potrzebują dodatkowych rąk do pracy). Na samą myśl o guacamole, tequili i rajskich plażach cieszy mi się buzia!

LISTOPAD

Z Cancun planujemy polecieć do gorącej Hawany. Sprawdzimy jak wygląda Kuba po odejściu Fidela Castro. Sprawdzimy czy faktycznie Kubańczycy produkują najlepsze cygara i zatańczymy salsę popijając zimne mojito.

GRUDZIEŃ – ???

Rozpatrujemy dwie opcje: rejs po Karaibach (Jamajka, Haiti, Dominikana…) lub podróż po Ameryce Środkowej (Belize, Gwatemala, Salwador, Honduras, Nikaragua, Kostaryka, Panama). Wszystko zależy od osób, które spotkamy na swojej drodze, ich historii, sugestii, wspomnień. I oczywiście od grubości naszych portfeli. Nie wiemy kiedy wrócimy. O kupnie biletu powrotnego zdecydujemy w drodze. Jeśli będziemy mieli jeszcze ochotę, siłę i pieniądze odwiedzimy również kilka krajów Ameryki Południowej. Zobaczymy co przyniesie przyszłość. Najważniejsze to zachować optymizm i otwarty umysł.

Jak Wam się podoba nasz plan? Bo my jesteśmy bardzo podekscytowani! Już dawno chciałam uchylić rąbka tajemnicy, ale czekałam aż Damian złoży wypowiedzenie w swojej pracy. Z początku mieliśmy jechać jedynie do Ameryki Środkowej, ale skoro mamy wesele w Kanadzie to czemu by nie zacząć od tego pięknego kraju? Już dawno obiecałam Cioci, że ją odwiedzę! Swoją drogą pamiętam, że 2 lata temu, po podróży do Azji, obiecaliśmy sobie, że już nigdy nie wyjedziemy na dłużej niż 3-4 miesiące. Chyba nam nie wyszło… Jednak tym razem mamy zamiar odkrywać świat wolniej. Planujemy raz na 4-6 tygodni zatrzymać się dłużej w jednym miejscu. Zrobić sobie wakacje od wakacji. Bo nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że takie wielomiesięczne podróżowanie to ciężki kawałek chleba! Z resztą doskonały tekst na ten temat popełniła Pojechana.

WSPÓŁPRACUJ Z NAMI!

A może jest wśród Was ktoś kto pracuje w firmie, która chciałaby z nami współpracować (lub jest jej właścicielem)? W podróż planujemy zabrać drona, cały czas szkolimy się w dziedzinach fotografii i filmu. Gwarantujemy unikatowy materiał dopasowany do Waszej działalności, indywidualne podejście i kreatywność. Jesteśmy otwarci na współpracę barterową oraz finansową. Jeśli jesteście zainteresowani odezwijcie się na Facebooku lub napiszcie maila na kontakt@gadulec.me. Pamiętajcie, że razem możemy podbić wszystkie trzy Ameryki!

O moich dotychczasowych blogowych współpracach przeczytacie TUTAJ. Filmy autorstwa Damiana zobaczycie na gadulcowym KANALE.

Jeśli pisaliście na blogu o którymś z wymienionych przeze mnie krajów śmiało zostawcie link w komentarzu. Przyda się!

Jakie macie plany na majówkę i wakacje? Może również szykujecie jakąś dłuższą wyprawę? Pochwalcie się w komentarzu! I koniecznie przeczytajcie TEN POST (pomoże Wam przygotować się do kilkumiesięcznej podróży).

Podobał Wam się wpis? Bądźcie na bieżąco, śledząc gadulcowego FANPAGE’A, INSTAGRAM oraz SNAPCHATA (nick: gadulec)! Zachęcam również do zapisania się do NEWSLETTERA (ramka pod spodem) oraz pozostawienia komentarza pod wpisem. To bardzo mobilizuje do ciągłej pracy nad blogiem. Z góry dziękuję!