Chiny od A do Z - murW ciągu ostatniego miesiąca przeczytałam 2 książki o Państwie Środka. Jedną z nich były „Chiny od A do Z…” autorstwa dwóch studentów – Łukasza Szoszkiewicza i Jakuba Staniszewskiego. Już po kilku stronach, lektura bardzo mnie wciągnęła, a Chiny z jednej strony zaintrygowały, a z drugiej nieco przeraziły.

Książka napisana jest w formie encyklopedii – pod każdą literką kryje się jedno bądź więcej haseł związanych z Chinami, chińską kulturą, historią czy tradycjami. Znajdziemy również wiele informacji praktycznych, podpowiedzi typu które miejsca są warte odwiedzenia czy jak dogadać się na dworcu kolejowym. Niektóre ciekawostki są naprawdę zaskakujące jak na przykład ta o cenzurze. Szacuje się, że obecnie nad poprawnością polityczną w internecie czuwa około tysiąca osób. Na „czarną listę” cenzorów trafiły takie słowa jak „demokracja”, „dyktatura” czy „antykomunizm”, a przez pewien czas znajdował się na niej wyraz „prawda”. Jak radzą sobie z tym użytkownicy internetu, w jaki sposób korzystać z Facebooka czy Twitera w Chinach, co dzieje się z osobami, które mają kontrowersyjne przekonania – na te pytania znajdziecie odpowiedź w książce.

Lekturę polecam przede wszystkim osobom, które lubią podróżować w studenckim stylu. Bohaterowie często korzystają z Couchsurfingu, jeżdżą stopem czy pociągami najniższej klasy, zwiedzają zawsze na własną rękę. Dzięki temu nie tylko oszczędzają sporo pieniędzy, ale także lepiej poznają Chińczyków i ich, często pokrętne i niezrozumiałe dla nas-Europejczyków, zwyczaje. W książce nie brakuje porad odnośnie tego jak w Państwie Środka poruszać się autostopem, w jakich hostelach ceny i warunki są przyzwoite oraz z jakich programów typu Workaway czy Helpx najlepiej korzystać. Wszystkie te informacje są umiejętnie przeplecione z historiami, które przytrafiły się Chłopakom w czasie ich kilkutygodniowej podróży.

Jedyne czego brakowało mi w książce to zdjęcia. Czytałam ją w wersji elektronicznej, całkiem możliwe, że w papierowym odpowiedniku znajdują się fotografie. Poza tym nie mam większych uwag – lektura mnie wciągnęła i wiele się dowiedziałam.

Jeśli wybieracie się do Państwa Środka po raz pierwszy „Chiny od A do Z” to pozycja obowiązkowa. Książka spodoba się również każdemu kto jest ciekawy świata, lubi podróże i… chce poznać podstawy języka mandaryńskiego (posługują się nim mieszkańcy północy kraju)! W ostatnim rozdziale znajduje się suplement językowym, a w nim garść informacji o tonach, wymowie czy gramatyce.

UWAGA! KONKURS! Chcielibyście odwiedzić Państwo Środka? Dlaczego? Za najciekawszą odpowiedź (niekoniecznie twierdzącą) przewiduję nagrodę: e-book „Chiny od A do Z. Państwo Środka na każdą kieszeń”! Czekam na Wasze komentarze (pod tym postem) do końca tygodnia (niedziela, 02.08.2015).

Chiny od A do Z

Okładka recenzowanej książki

E-booka można kupić m.in. TUTAJ, a książkę TU.

Podobał Wam się wpis? Bądźcie na bieżąco, śledząc gadulcowego FANPAGE’A oraz INSTAGRAM! Zachęcam również do zapisywania się do NEWSLETTERA (ramka pod spodem) oraz pozostawienia komentarza pod wpisem. To bardzo mobilizuje do ciągłej pracy nad blogiem. Z góry dziękuję!

wyszukaj lotywynajmij samochódzarezerwuj pokój

Jeśli przydały Wam się porady zamieszczone na Gadulcu i jesteście w trakcie planowania własnej podróży, będziemy bardzo wdzięczni za dokonanie rezerwacji przez powyższe linki. Nie martwcie się – to nie wpłynie na cenę noclegu, samochodu czy lotu, a dzięki prowizji będziemy mogli dalej rozwijać bloga. Dzięki! :)